Piosenki z rybnickich kopalń PRG
Hymn Kopalni Ignacy
słowa Franciszek Siodłoczek
Tam na górze gdzie granica,
Wodzisławia i Rybnika
jest Niewiadom, pod nim jadą
Krety do mety.
Z „Ignacego” my są chłopy,
jadymy ściany, przekopy
i drążymy też chodniki
jak te korniki.
My są kondy z „Ignacy”,
nie bojymy się pracy,
do zabawy my fest,
bo „Ignacy” zaś jest.
My są kondy z „Ignacy”,
nie bojymy się pracy.
Wspomogomy też tu ta „Charlotta”,
bo my momy na to ochota.
Fedrujemy już sto lat
Nie daleko od Rybnika leżą Chwałowice.
Sto lat temu Donnersmarck bić tu kazał szyb.
Tak zaczęło wszystko się, zmieniło się życie.
Węgiel to jest wielki skarb, to na Śląsku każdy wie
Refren:
Chwałowicka brać,
fedruje już od stu lat.
Od pokoleń już,
naszej śląskiej ziemi skarb.
Pijmy zdrowie dziś
za nasze najlepsze dni.
Niech Święta Barbara ma
w opiece górniczy stan.
Tu pracował ojciec, dziad, pracę swą szanowoł.
Przeszły wojny i powstania i burze dziejowe.
Chcemy by nasz syn i wnuk jeszcze tu fedrowoł,
by kopalnia nasza im też dowała chleb.
Refren:
Chwałowicka brać…
Pasjonata
„Chwałowice” to jest tako fajno gruba,
że jak tu robisz, to cosik z tego mosz.
A gadajom, że w łepie pewnie śruba,
ty ich osmól, ty śmiej się im w nos.
Choć pensje coroz myńsze robić strach,
my na to zaśpiewamy tak:
Refren:
Choć wszyscy w dupie mają nas – jadymy za swoje,
więc kufel nalej jeszcze raz – pijemy za swoje.
Jak dupy wszystkim zmarznom wroz – wyjdymy na swoje.
A teraz choć nas tropi pech,
niech skoczą nam na miech – Ole!
Tęgie głowy tam na wierchu kombinują
co by tu zrobić, bo węgla już je dość.
I może tak być, że nas pięknie wyrychtują
bo dziś grubiorze to niezgody kość.
Więc się muszymy trzymać a nie prać
i razem im zaśpiewać tak.
Refren:
Choć wszyscy w dupie mają nas – jadymy za swoje…
Zachodzi słoneczko wersja KWK 1 Maja
Zachodzi słoneczko
nad „Maja” szybami
/: z żalu za kopalnią :/
łzy płyną kroplami.
Zaszło już słoneczko,
noc czarna nadciąga
/: czemu żal mi „Maji” :/
choć żem jej urągał?
Przy świetle księżyca
przyśni się nam we śnie
/: czemu nasza „Maja”:/
umarła tak wcześnie?
Przy świetle księżyca
człowiek się zaduma
/: czemu przed tą „Mają” :/
jam wcześniej nie umarł?
Śląska Ziemio
KWK Ignacy
słowa: Aniela Solawa
mel. Marsz niewolników z opery Nabucco
Śląska ziemio, Ty jedna stanowisz mój dom,
to ku Tobie wspomnienia ciągle płyną.
Śląska ziemio, gdziekolwiek powiedzie mnie los,
w sercu i myśli mej zawsze Ty swe miejsce masz.
Śląska ziemio, piastunko mych dziecięcych lat,
ty nostalgią przepełniasz moje serce.
Tu przed laty krew swoją przelewał mój dziad,
abyś dziś mogła obdarzyć mnie wolnością swą.
Tylko jedna Ty widziałaś pierwsze moje łzy,
czułaś pierwsze me kroki niepewne.
Tylko jedna Ty znaczyłaś piękne moje dni,
gdym dopiero poznawał ten świat.
Tak odległy to dla mnie już czas,
znam dziś wiele i krajów i miast.
Śląska Ziemio, pamiętaj żem dzieckiem jest Twym,
i jak matka przywołaj mnie wciąż wspomnieniem tym.
/: Kiedy przywołasz mnie, siły oddam swe :/
Twój syn.
Wczoraj i dziś w PRG
mel. „W zielonym lesie”
W mrocznej otchłani naszej Matki Ziemi
spragniony słońca jest nasz inny świat.
Tam w pocie czoła, w trudzie, bez wytchnienia,
umknęło nam już wiele długich lat.
Ile już w Wiśle wody upłynęło,
ile to ekip rządziło w ten czas?
Ilu to wielkich wtedy nas prosiło?
Bracia Górnicy! Pomóżcie jeszcze raz.
I były kwiaty, fanfary, dyplomy
i telewizja i książeczki „G”.
Patrzcie Rodacy! To śląskie pierony!
Wiwat Górnicy! Wiwat RPG.
Znikły uśmiechy, pozostała drwina,
a wdzięczność ludu nam na piersiach lśni.
Niejedna matka opłakuje syna,
a ojcom zdrowia nie zwróci już nikt.
Więc teraz bracia puchar w górę wznieśmy!
Cóż tam medale, szpan i bukiet róż.
Niech żyje pamięć tych co już odeszli
dla których lampka nie zaświeci już.
A w nas nadzieja niech znowu ożyje,
że wróci znów górnictwa dobry czas.
Górnicze szczęście niech nam dalej sprzyja.
Święta Barbaro miej w opiece nas.
Hymn jubileuszowy PRG
mel. „Marsz pierwszej brygady”
PRG to- jest firma znana,
wielu związało z nią swój los.
W PRG jest górnicza wiara,
na wielu skroniach srebrny włos.
Refren: My, pierwsza brygada,
gwarecka gromada.
Na lat, dziesiątki lat,
jesteśmy razem za pan brat.
Początek jej- Wirek PBK,
niewielu z nas pamięta ją.
Była wtedy- firma niewielka,
wyrósł z niej RPG-owski trzon.
Refren: My pierwsza brygada…
Zbliżamy Polsce złoto czarne,
drążąc obiekty podziemne.
Robią to charaktery twarde,
w górniczej pracy niezbędne.
Refren: My pierwsza brygada…
Pracujemy wciąż utrudzeni,
lecz wiara jest, że chcieć to móc.
Nie szczędzim sił w tej polskiej ziemi,
tworzymy przyszłość dzień i noc.
Refren: My pierwsza brygada…
Pieśń pokoleń
Kto w PRG 20 lat
fedruje już non- stop,
niech weźmie kufel w ręce,
wstanie i pije ile chce,
do dna, do dna, do dnaaa … /bis/.
A kto 15 lat już jest,
to proszę, proszę wstać.
Poniesie kufel do ust swych
i pije piwo łyk, łyk, łyk,
do dna, do dna, do dnaaa … /bis/
Dziesięciolatki proszę wstać
i kufel wziąć do rąk.
Wychylić kwantum aż do dna,
na tempo raz dwa, raz i dwa,
do dna, do dna, do dnaaa … /bis/
A teraz ci co 5 już lat
w zakładzie naszym są
niech wezmą kufel do ręki,
by go opróżnić bez męki
do dna, do dna, do dnaaa… /bis/
I całą pozostałą brać
prosimy grzecznie wstać.
Wypijcie zdrowie wszystkich nas,
by Wam się też nie dłużył czas
do dna, do dna, do dnaaa … /bis/
Mój dyrektorze
mel. „Mój przyjacielu”
Mój Dyrektorze, byłeś mi jak brat,
mój Dyrektorze znamy cię od lat.
Dałeś mi rejon wielki jak Berlin,
stare holmany i krzywe świedry.
Premii nie dałeś, premię wziąłeś sobie sam.
Refren: Piję piwo, piję aż do dna,
bo mnie krew zalewo już od kilku lat.
Patrzysz na mnie krzywo jak bieczański kat,
czuja się jak mały generator wielkich strat.
Mój Dyrektorze, jesteś mi naprawdę bliski,
mój Dyrektorze nie przenoś mi planistki.
Spójrz na mnie swoim ojcowskim okiem,
daj dwie dowierzchnie, lecz zaraz potem
nie wal po premii, bo familię liczną mam.
Refren: Pijmy piwo, pijmy aż do dna,
niech się wiara dziwo jak Mareczek gra,
niech się komu trzeba w oku kręci łza,
jutro będzie lepiej, wciąż nadzieje mam.